1 Comment to “Króliki i szaraków marchewka”

  1. placownik

    lip 17th, 2010

    Nie istnieje, bo nie może istnieć, prawo jednoznaczne. Zawsze jest interpretowane przez powołane do tego organy. W szczególności jest interpretowane przez urzędnika.

    W pierwszej kolejności (i najczęściej) oceny interpretacji prawa dokonanej przez urzędnika, dokonuje jego bezpośredni przełożony, następnie (rzadziej) organ kontroli wewnętrznej i zewnętrznej a na końcu (i najrzadziej) organa sądownicze.

    Urzędnik nie jest w żaden sposób nagradzany za dokonywaną przez siebie interpretację prawa. Jeśli jest, to za święty spokój jego przełożonego, pewnego, że w przypadku zakwestionowania interpretacji dokonanej przez jego podwładnego (co samo w sobie winno mieć miejsce jak najrzadziej), podwładny będzie dysponował jak największą ilością „podkładek”. Co samo w sobie jest tematem na osobne opowiadanie.

    Urzędnik jest karany (nie zawsze dotkliwie- to prawda) za wszelkie dokonane przez siebie interpretacje prawa, które się „nie ostaną”. Czy to na skutek interwencji przełożonego, czy to organu kontrolnego, czy to sądowniczego.

    Z powyższego wynika, że naturalnym stanem przeciętnego urzędnika jest strach. Z jednej strony, strach przed podjęciem decyzji, czytaj – dokonania interpretacji niejednoznacznego prawa, czy to przed przekroczeniem ustawowych terminów obligujących go do podjęcia jakiegokolwiek działania.

    Wymyślenie sposóbu na łagodzenie urzędniczego strachu i zniechęcenie jego przełożonych do dążenia do spokoju za wszelką cenę, byłoby milowym krokiem w walce z biurokracją.

    Czy ktoś ma jakieś dobre pomysły?


Leave a Reply

*

  • Najnowsza sonda

    Czy jesteś za całkowitym zakazem sprzedaży "dopalaczy"?

    Zobacz wyniki

    Loading ... Loading ...
stat4u
Link